Komentarze do Słowa 

 

Nasze komentarze to miejsce, gdzie Zespół Fundacji oraz Osoby zaproszone będą umieszczać swoje komentarze do Czytań z dnia. Przyjęliśmy zasadę, że komentarze do Czytań będziemy zamieszczać od poniedziałku do piątku z wyjątkiem dni świątecznych.

Gorąco zachęcamy, aby kierując się zasadą przywołaną przez O.Amedeo Cenciniego - chwycić za pióro bądź zasiąść do klawiatury i tworzyć komentarze do Słowa, na własny użytek, ponieważ pisanie jest najwyższą formą myślenia. Można być bardzo głęboko zaskoczonym, tym co zostanie napisane oraz tym jak bardzo ta forma rozważania Słowa będzie pogłębiać nasze życie duchowe.


 

 

 

 

 


 

5 stycznia 2024 roku Piątek

(J 1, 43-51)
Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa.
Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną». Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra.
Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu».
Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?».
Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».
Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».
Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?».
Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem».
Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!».
Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».
Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowiecze

KOMENTARZ:

«Skąd mnie znasz?»
Czy można zadać Bogu pytanie: : «Skąd mnie znasz? Można i będzie to jedyna Osoba, która nas zna, nawet bez porównania lepiej niż my sami znamy siebie. Jesteśmy znani Bogu od zawsze.
A w tym kontekście, miłosierdzie jakie człowiekowi ofiaruje Bóg – nie jest i nigdy nie będzie przypadkiem.
Warto zadać sobie pytanie nie o to na ile siebie znamy, ale o to, czy chcemy siebie poznawać.
Właśnie tak: czy chcemy siebie poznawać?
Można przed sobą i oceną siebie uciekać przez całe życie, jednak czy jest to dobra decyzja?
Chrystus wzywa nieustająco do nawrócenia, warto nawrócenie zacząć od procesu poznawania siebie.
Amen.
B.P.


 

4 stycznia 2024 roku Czwartek

(J 1, 35-42)
Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.
Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?».
Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?».
Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.
Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa.
A Jezus wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

KOMENTARZ:

Jan stał …
Jan jest jak człowiek, który wypełnił swoje pochodzące od Boga – powołanie.
Widzi Jezusa i oddaje Mu wszystko. Odchodzą również uczniowie, a on na to pozwala, a nawet tego oczekuje.
Jan był nadzwyczajnym człowiekiem, bo kto z nas potrafi tak postępować nawet wobec wezwania Boga?
Myślimy światowo i rzadko komu przychodzi łatwo bezinteresowność i poświęcenie.
Jan był ze świata, ale potrafił żyć, jakby nie był z tego świata.
A to znaczy dla nas, że nasze działania nie są zupełnie i nieodwracalnie zależne od świata. Od tego skąd przyszliśmy, kim jesteśmy.
Ostatecznie to człowiek decyduje o tym, czy wybiera dobro, czy wybiera zło. Wszystko zależy od serca.
Benedykt XVII napisał w dziele Jezus z Nazaretu, że posłuszeństwo i „tak” na Słowo Boga, decydują o wartości życia człowieka.
Piękne i prawdziwe słowa.
Amen.
B.P.


 

3 stycznia 2024 roku Środa

(J 1, 29-34)
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”.
Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

KOMENTARZ:

…świadectwo…
Jan dał świadectwo. Co to znaczy? Czym jest świadectwo Jana?
To potwierdzenie tego co osobiście usłyszał Jan o Jezusie. Potwierdzenie prawdy jaką mógł poznać. Prawdy, która zapewne jego samego porażała wielkością. Prawdy do potwierdzenia której został powołany. I nie wycofał się, kiedy nadeszła chwila wyznaczona przez Boga, Jan dał świadectwo, zaświadczył o prawdzie.
A świadectwa w naszym życiu?
Każdy człowiek jest powołany do dawania świadectwa, jest powołany do stawania po stronie prawdy.
Jest powołany do dzielenia się prawdą.
Świadectwa są wielkim wydarzeniem, świadectwa prawdziwe zmieniają tych co świadczą i tych, którzy słyszą świadectwo.
Jan świadczył o Jezusie, my też jesteśmy powołani do świadczenia o Jezusie. Amen.
B.P.


 

2 stycznia 2024 roku Wtorek

J 1, 19-28)
Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».
Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?». Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?». Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?».
Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz».
A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».
Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

KOMENTARZ:

«Kto ty jesteś?»
Żydzi chcieli w pewien sposób zakwalifikować Jana. W dzisiejszych czasach, można rzec, że chcielibyśmy przypiąć mu identyfikator i w zależności od tego, co nam nim będzie napisane – tak go traktować. Przydzielić mu miejsce. W szeregu.
Czy Jan daje się zakwalifikować?
W żadnym razie. Jan udziela odpowiedzi kim jest, ale ta odpowiedź nie pozwala, aby rozmówcy mogli go zaszeregować. Nie rozumieją ponieważ nie potrafią rozumieć.
A w której odpowiedzi Jan ostatecznie definiuje samego siebie?
Następuje to wtedy, kiedy mówi, że nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandała Jezusa.
To jest odpowiedź Jana na pytanie kim jest. Prawdziwa odpowiedź.
A my, czy jesteśmy stanie udzielić takiej odpowiedzi na pytanie o to kim jesteśmy?
Amen.
B.P.


 

29 grudnia 2023 roku Piątek

(Łk 2, 22-35)
Chrystus jest światłem na oświecenie pogan
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu».

KOMENTARZ:

…aby przedstawić Go Panu…
Nadzwyczaj piękne wydarzenie. Rodzice przynoszą Jezusa do Świątyni, aby przedstawić Go Bogu.
Co mogło się dziać w takiej chwili w Bogu?
W Ewangelii Jana napisano:
Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: "Jest naszym Bogiem", ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy - kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję (J 8, 54-55).
Jezus zna Boga Ojca, a to poznanie prowadzi do zachowania Słowa wypowiedzianego przez Boga.
Znajomość Boga, jaką jesteśmy w stanie na tym świecie osiągnąć, jest ściśle i bezpośrednio powiązana z Jego Słowem.
Św. Hieronim, człowiek który życie poświęcił Słowu, powiedział to w ten sposób: nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa.
Amen.
B.P.


 

28 grudnia 2023 roku Czwartek

(Mt 2, 13-18)
Gdy mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».
On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: «Z Egiptu wezwałem Syna mego».
Wtedy Herod, widząc, że go mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od mędrców.
Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: «Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma».

KOMENTARZ:

Gdy mędrcy odjechali…
Po chwilach euforii, świętowania, chwilach nadzwyczajnych i pięknych, bezpiecznych i dobrych – nadchodzi wielkie niebezpieczeństwo, nadchodzi zło, którego trzeba uniknąć. Józef stanął wobec takiego niebezpieczeństwa i musiał zapewnić ochronę Świętej Rodzinie. Nie było w Józefie chwili zawahania. Natychmiast ruszyli w drogę. Bez jednego słowa skargi i pytań.
Tak jest i w naszym życiu, po chwilach obfitości, nadchodzą chwile trudne. Jak sobie z nimi radzimy?
Czy nie powstaje w nas żal do Boga, że przecież powinno być zawsze przyjemnie i spokojnie?
Jak przeżyć w chwilach trudnych?
Św. Paweł w Liście do Filipian ( Flp 4,12-13) odniósł się do takiej sytuacji.
Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.
Piękne Słowo, oddające sens tego, co jest najistotniejsze w trudnych sytuacjach naszej codzienności.
Odwołanie do Tego, który umacnia. Odwołanie do Chrystusa.
Warto mieć w sobie pamięć tego, że Chrystus zawsze umacnia. Amen.
B.P.


 

27 grudnia 2023 roku Środa

(J 20, 2-8)
Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.
Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

KOMENTARZ:

Wtedy wszedł do wnętrza…
Jak jest z naszą wiarą? Jak do niej dorastamy? Jak ją traktujemy i jak o nią dbamy?
Czy nasza wiara jest w zgodzie z zasadami według których postępujemy na co dzień? Czy ma wpływ na nasze zachowania i wybory?
Czy mamy wyrzuty sumienia kiedy żyjemy za nic mając prawdy wiary, a deklarując się jako człowiek wierzący?
Wiara nie jest abstrakcją, nie jest stanem oderwanym od rzeczywistości, nie jest po to, aby spowiedzią pokryć ewentualny brak komfortu, kiedy skrzywdzimy drugiego człowieka.
Wiara jest prosta, nie ma w niej nie skomplikowanego.
Napisał o tym Jan Ewangelista, wiara wymaga tylko wejścia do wnętrza i wymaga stanięcia w prawdzie o której mówi Chrystus.
Jan to zrobił i prawdziwie uwierzył. Otrzymał życie wieczne. Amen.
B.P.


 

21 grudnia 2023 roku Czwartek

(PnP 2, 8-14)
Głos mojego ukochanego! Oto on! Oto nadchodzi! Biegnie przez góry, skacze po pagórkach. Umiłowany mój podobny do gazeli, do młodego jelenia. Oto stoi za naszym murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty.
Miły mój odzywa się i mówi do mnie: «Powstań, przyjaciółko moja, piękna moja, i pójdź! Bo oto minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł. Na ziemi widać już kwiaty, nadszedł czas przycinania drzew, i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie. Figowiec wydał zawiązki owoców i winne krzewy kwitnące już pachną.
Powstań, przyjaciółko ma, piękna moja, i pójdź! Gołąbko ma, ukryta w rozpadlinach skały, w szczelinach przepaści, ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos! Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku».

KOMENTARZ:

Głos mojego ukochanego!
Głos ukochanego to głos Słowa, które biegnie przez góry, skacze po pagórkach.
Słowa, które podobne jest do gazeli, do młodego jelenia.
Słowa, które stoi za murem, patrzy przez okno, zagląda przez kraty.
Słowa, które mówi: powstań i pójdź, minęła zima, deszcz ustał i przeszedł, na ziemi widać kwiaty, nadszedł czas przycinań drzew, i słychać głos synogarlicy.
Winne krzewy kwitnące już pachną.
Powstań mówi Słowo, i daj usłyszeć swój głos człowieku, bo słodki jest twój głos i twarz pełna wdzięku.
Amen.
B.P.


 

20 grudnia 2023 roku Środa

(Iz 7, 10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: «Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze!».
Lecz Achaz odpowiedział: «Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę».
Wtedy rzekł Izajasz: «Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam uprzykrzać się ludziom, iż uprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel».

KOMENTARZ:

Proś dla siebie o znak od Pana…
Dlaczego król Achaz nie chciał prosić o znak od Pana?
Na pozór może się wydawać, że jest tak pokorny, iż rzeczywiście nie chce wystawiać Boga na próbę. Jednak to nie jest prawda o Achazie. Król nie chce prosić Boga o znak ponieważ odrzuca Jego przykazania, odrzuca Pana. Obawia się, że znak od Boga będzie wskazywał, oceniał zło jakiego dokonał, a był człowiekiem niewyobrażalnie okrutnym.
Nie chce znaku.
A czy my chcemy znaku od Boga?
Drogi Pana nie są naszymi drogami i choćbyśmy nie chcieli znaku, to Bóg daje znak.
To miłosierdzie w Osobie Chrystusa. Emmanuel. Bóg z nami.
I to jest perspektywa pełna nadziei dla każdego. Bez wyjątku.
Amen.
B.P.


 

19 grudnia 2023 roku Wtorek

(Sdz 13, 2-7. 24-25a)
W Sorea, w pokoleniu Dana, żył pewien mąż imieniem Manoach. Żona jego była niepłodna i nie rodziła. Anioł Pański ukazał się owej kobiecie, mówiąc jej: «Oto teraz jesteś niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. Lecz odtąd strzeż się: nie pij wina ani sycery i nie jedz nic nieczystego. Oto poczniesz i porodzisz syna, a brzytwa nie dotknie jego głowy, gdyż chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia. On to zacznie wybawiać Izraelitów z rąk filistyńskich».
Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: «Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby oblicze anioła Bożego, pełne dostojeństwa. Nie pytałam go, skąd przybył, a on nie oznajmił mi swego imienia. Rzekł do mnie: „Oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci”».
Porodziła więc owa kobieta syna i nazwała go imieniem Samson. Chłopiec rósł, a Pan mu błogosławił. Duch zaś Pana począł na niego oddziaływać.

KOMENTARZ:

Duch zaś Pana począł na niego oddziaływać.
W jaki sposób Bóg wpływa na rzeczywistość w jakiej żyjemy?
Czasami trzeba czekać setki lat, aż pojawi się człowiek wybrany przez Boga, aby ponieść Jego Słowo. Takie Słowo, które ma moc zmiany rzeczywistości, zmiany serc ludzkich.
I bywa, że mamy wielką łaskę widzieć to osobiście i zadziwić się bardzo mocno, kiedy to co niemożliwe staje się możliwe.
Duch Pana oddziałuje na człowieka przez Słowo.
Człowiek przebywający w Słowie, człowiek prawdziwie żyjący Słowem, człowiek będący w ciągłym kontakcie ze Słowem – nie ma możliwości, aby Słowo go nie kształtowało.
Święci, błogosławieni i wielu, wielu innych ludzi, którzy w planach Boga zajmują szczególne miejsce, to na pewno nie byli ludzie miałkiego serca, chwiejni, bez wyrazu.
To byli Ludzie Boga- niosący Słowo. Warto być takim człowiekiem.
Amen.
B.P.