17 kwietnia 2024 roku Środa
(Dz 8, 1b-8)
Po śmierci Szczepana wybuchło wielkie prześladowanie w Kościele jerozolimskim. Wszyscy, z wyjątkiem apostołów, rozproszyli się po okolicach Judei i Samarii. Szczepana zaś pochowali ludzie pobożni z wielkim żalem.
A Szaweł niszczył Kościół, wchodząc do domów, porywał mężczyzn i kobiety i wtrącał do więzienia.
Ci, którzy się rozproszyli, głosili w drodze słowo.
Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście.
KOMENTARZ:
Ci, którzy się rozproszyli, głosili w drodze słowo.
Prześladowania przyczyniły się do rozpowszechniania Słowa Chrystusa.
„Krew męczenników jest nasieniem chrześcijaństwa” powiedział Tertulian (ur. ok. 160, zm. po 220) – rzymski teolog i filozof chrześcijański.
I można rzecz, że od tego czasu nic się nie zmieniło. Im większe prześladowania, tym bardziej wzrasta wiara w Chrystusa, tym bardziej też się wiara odradza.
Wobec czego, nie można tracić nadziei. Rozproszenie wiernych, prześladowania, paradoksalnie nie są końcem wiary, ale przyczynkiem do jej rozwoju. Amen.
B.P.



