20 maja 2024 roku Poniedziałek
(J 19, 25-30)
Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Potem Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę». Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę nasączoną octem i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Dokonało się!».
I skłoniwszy głowę, oddał ducha.
KOMENTARZ:
Pragnę.
Jakie było największe pragnienie Jezusa?
W Ewangelii Łukasza znajdują się znamienne Słowa wypowiedziane przez Jezusa.
Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. (Łk 12, 49-51).
Pragnienia Jezusa daleko wykraczały poza pragnienia świata. I z takim przyszedł posłannictwem, aby te pragnienia stały się rzeczywistością. Aby człowiek miał życie.
Czy to się zadziało? I jak to się zadziało?
Od dwóch tysięcy lat ludzie próbują to pojąć.
Ale warto spojrzeć też na swoje pragnienia.
Jakie są i czy wykraczają poza to co znajdujemy w codzienności.
Czy jest w nich obecny Chrystus?
Amen.
B.P.



