9 stycznia 2023 roku Poniedziałek
(Mk 1, 14-20)
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!».
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.
Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.
KOMENTARZ:
…natychmiast…
Jezus na Górze Oliwnej przed męką modlił się następująco:
«Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!» (Łk 22,42).
Gdyby spojrzeć na owo „natychmiast” Szymona, Andrzeja i innych… to bez zdania się całkowicie na wolę Boga, nie jest możliwe takie działanie. Ani nie ma przyszłości.
Dlatego tak wstrząsające są w tym kontekście Słowa Jezusa jakie padły na Górze Oliwnej. Oddają całą prawdę miłości i całkowitego oddania Bogu Ojcu.
Pójście drogą powołania nie jest proste, ani łatwe. Po wiośnie powołania przychodzi lato, jesień a potem zima. Jednak człowiek, którego wybór opierał się na „nie moja wola, lecz Twoja” przetrwa zimę i zobaczy wiosnę. Dni staną się dłuższe i światło zaleje serce. Amen.