27 marca 2024 roku Środa

(Iz 50, 4-9a)
Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał pomóc strudzonemu krzepiącym słowem. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem.
Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.
Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.
Blisko jest Ten, który mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do mnie!
Oto Pan Bóg mnie wspomaga. Któż mnie potępi?

KOMENTARZ:

Jaki jest cel życia człowieka Boga?
…bym umiał pomóc strudzonemu…
Taki był również cel Chrystusa. Pomóc człowiekowi w poznaniu głębokiego wewnętrznego znaczenia życia, czytanego w kontekście nadziei.
Benedykt XVI w SPE SALVI tak napisał:
Ewangelia nie jest jedynie przekazem treści, które mogą być poznane, ale jest przesłaniem, które tworzy fakty i zmienia życie. Mroczne wrota czasu, przyszłości, zostały otwarte na oścież. Kto ma nadzieję, żyje inaczej; zostało mu dane nowe życie.
Chrystus dał nam nowe życie. I za kilka dni ta wielka nadzieja zostanie nam przypomniana.
Otwórzmy serca i umysły na ten fakt.
Amen.
B.P.