18 września 2026 roku Piątek
EWANGELIA (Łk 2, 41-52)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat
dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych
uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego
Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go
między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem,
szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między
nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go
słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu
nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».
Lecz On im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że
powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego,
co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego
chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w
mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.
KOMENTARZ
Nie zawsze od razu rozumiemy, co Bóg robi w naszym życiu.
Czasem szukamy Go w miejscach, w których spodziewamy się Go znaleźć, podczas
gdy On prowadzi nas inną drogą. Wiara nie polega na tym, że zawsze wszystko
rozumiem, ale że potrafię zachować w sercu to, czego jeszcze nie potrafię pojąć.
- W jakiej sytuacji mojego życia najbardziej chciałbym
już znać odpowiedź Boga?
- Czy potrafię zaufać Jezusowi również wtedy, gdy nie
rozumiem Jego działania?